5.09.2009 - APOSTOLAT MARGARETKA w Oborskim Sanktuarium

W sobotę 5 września członkowie Apostolatu Margaretka a także członkowie naszego młodzieżowego zespołu muzycznego udali się na pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach aby tam uczestniczyć w Wieczerniku Królowej Pokoju. Gospodarzami Sanktuarium są Ojcowie Karmelici i to Oni przygotowują i prowadzą te piękne cosobotnie spotkania modlitewne

Galeria zdjeć

Wyruszyliśmy w drogę ok. godz. 6.00 po otrzymaniu błogosławieństwa od O. Proboszcza w naszym Kościele parafialnym.
Wieczernik rozpoczął się o godz. 11.00 Adoracją Najświętszego Sakramentu, następnie uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy Św. koncelebrowanej przez wielu kapłanów Także przez naszego O. Atanazego, który przewodniczył naszej pielgrzymce. Po Mszy Św. wszyscy udali się na przerwę obiadową, w czasie której można było posilić się ale również zwiedzić sanktuarium.
Część z nas udała się do źródełka Eliasza i do grobu Ojca Wincentego Kruszewskiego, kapłana karmelity, zmarłego 6.X.1922r. w opinii świętości, aby także jego wstawiennictwu powierzyć nasze trudne sprawy. Po przerwie uczestniczyliśmy w godzinie Miłosierdzia Bożego, po której odbyła się ceremonia przyjęcia Karmelitańskiego Szkaplerza Świętego.
Przyjęcie szkaplerza wiąże się ze wstąpieniem do bractwa szkaplerznego, czyli wspólnoty, która przyjmuje szkaplerz i duchowo przeżywa charyzmat karmelitański.
Przyjęcie do Bractwa dokonuje się przez nałożenie Szkaplerza zgodnie z obrzędem zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską. Szkaplerz składa się z dwóch kawałków materiału koloru brązowego, połączonych dwoma sznurkami lub tasiemkami. Szkaplerz karmelitański można zastąpić medalikiem, mającym z jednej strony wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, a z drugiej wizerunek Matki Bożej z Góry Karmel.
Z naszej pielgrzymkowej grupy Szkaplerz Św. przyjęło 18 osób.
Po zakończeniu Wieczernika uczestniczyliśmy w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, które poprowadził O. Atanazy.
Ok. godz. 17.00, ubogaceni tymi pięknymi nabożeństwami, wyruszyliśmy w drogę powrotną do Gdańska.
Małgorzata

Pliki cookies i polityka prywatności