Parafia Rafała Kalinowskiego w Złotej Karczmie

Władysławem Pałysem proboszczem parafii św. Rafała Kalinowskiego w Złotej Karczmie

D.O.: Czy mógłby Ksiądz na początku przedstawić historię parafii?

Ks. Proboszcz: Mieszkańcy Złotej Karczmy należeli początkowo do parafii Matki Bożej
Nieustającej Pomocy w Brętowie, a od 1989 r. do wspólnoty pw. Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie.
W marcu 1990 r., w wyniku sondażu przeprowadzonego wśród gdańskich policjantów okazało się, że ponad
80 proc. funkcjonariuszy wyraziło życzenie, aby wśród nich pracował kapelan. Wkrótce też w koszarach
przy ul. Słowackiego 161 wygospodarowano pomieszczenia, które po wyremontowaniu przeznaczono na kaplicę
oraz mieszkanie dla księdza. 20 maja 1990 r. biskup gdański Tadeusz Gocłowski uroczyście poświęcił
kaplicę p.w. Matki Bożej Częstochowskiej na terenie Oddziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w
Gdańsku-Złotej Karczmie, a w czerwcu mianował jej kapelanem ks. Bogusława Głodowskiego. 1 sierpnia 1990 r.
została erygowana parafia p.w. św. Rafała Kalinowskiego, której proboszczem został ks. Bogusław Głodowski.
Wkrótce po utworzeniu tej wspólnoty inż. arch. Szczepan Baum przystąpił do wykonania projektu zarówno
docelowej świątyni, jak i domu parafialnego. 18 lipca 1999 r. zostałem mianowany proboszczem. Mieszkam
już w domu parafialnym i kontynuuję budowę kościoła i plebanii.

D.O.: Ilu duszpasterzy pracuje w parafii i jakie funkcje duszpasterskie podejmują?

Ks. Proboszcz: W pracy duszpasterskiej pomaga mi ks. Bogusław Głodowski, który jest
kapelanem policji i jednocześnie diecezjalnym duszpasterzem trzeźwościowym. Ponadto w parafii funkcjonują:
Wspólnota Pań i Rodzin Szensztackich, Żywy Różaniec, Wspólnota Neokatechumenalna, Poradnictwo Rodzinne,
Grupa Charytatywna Caritas, Kościelna Służba Mężczyzn Semper Fidelis, Rada Parafialna, ministranci,
Maksymiliański Ruch Trzeźwościowy, schola i młodzież ucząca się gry na gitarze.

D.O.: Jak duża jest to parafia?

Ks. Proboszcz: Parafia liczy 2000 osób. Prawie wszyscy uczęszczają do kościoła. Być może
niewierzący stanowią ok. 100 osób. Do parafii należy osiedle pielęgniarek i policjantów oraz nowe osiedle
domów jednorodzinnych. No i supermarkety.

D.O.: Czy sąsiedztwo supermarketów pomaga czy przeszkadza księżom w pracy? Czy ludzie
odwiedzający te sklepy korzystają z tak blisko położonego kościoła?

Ks. Proboszcz: W większości ludzie przyjeżdżający do sklepów spędzają tam swój czas.
Tam jest ich świątynia, tam jest bawialnia dla dzieci, jest jadłodajnia – także można spędzić tam spokojnie
cały dzień. Natomiast dobry jest kontakt z personelem i z dyrekcją. Oni przychodzą na msze. Są to ludzie
życzliwi, można liczyć na współpracę z nimi.

D.O.: Czy Ksiądz Proboszcz ma jakąś „odskocznię”, która pozwala utrzymać równowagę
w życiu? Jak Ksiądz spędza swój wolny czas?

Ks. Proboszcz: Człowiek musi mieć choć trochę wolnego czasu. Ja robię sobie codziennie
trening godzinny. Wstaję o piątej rano i biegam do godziny szóstej. W ciągu dnia staram się znaleźć czas na
jakąś lekturę, czas na modlitwę. Właściwie człowiek musi być na tym „okręcie” sternikiem i żeglarzem,
prawie wszystkim. O wszystkim trzeba pamiętać, niczego nie można zaniedbać, wtedy człowiek by zginął, tak
jak na okręcie. Bieganie jest dla mnie poranną psychoterapią. Człowiek biegnie, dotleni się – a jeszcze
podczas biegu można się pomodlić. Po drodze jest Matemblewo. No i sam las jest tak pięknym miejscem i
ptaki śpiewają, ciesząc się życiem – a skoro one są stworzeniami Bożymi i się cieszą, to dlaczego człowiek
ma się smucić? Zachęcam innych. Jest to dla mnie jak brewiarz.

D.O.: Skąd wziął się kontakt z karmelitami bosymi?

Ks. Proboszcz: To było tak z przydziału. Rafał Kalinowski został błogosławionym i
w tym samym czasie nasza parafia otrzymała tytuł bł. Rafała. Jest to wyróżnienie, bo rok później został
świętym. To stąd kontakt z karmelitami z Czernej, z Przemyśla. Nie mamy jeszcze doczesnych szczątek,
relikwii, ale żywy kontakt z tym świętym jest: mamy nowennę do Niego, ludzie modlą się za wstawiennictwem
tego świętego. Dla mnie jest to ważny święty, bo spowiednik, a przez spowiedź ludzie trafiają do świętości,
do zbawienia. Dziękujemy Bogu, że właśnie takiego patrona nam wybrał.

D.O.: Dziękujemy za rozmowę.

Ks. Proboszcz: Dziękuję.